Forum Ośrodek Jeździecki INDEKS w Rybniku Stodołach Strona Główna

Czy Ośrodki Jeździeckie są potrzebne???
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Ośrodek Jeździecki INDEKS w Rybniku Stodołach Strona Główna -> Konie i rumaki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karo_Lina




Dołączył: 17 Gru 2012
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:03, 17 Mar 2013    Temat postu: Czy Ośrodki Jedzieckie są potrzebne?

Ja powiem czemu ja nie jeżdżę do Indeksa mimo że bardzo bym chciała.
-Jestem całkowicie zależna od moich rodziców. Mówią że za zimno, za daleko i zbyt mało czasu.
-Moi rodzice nie chcą się zgodzić bo mieszkamy we wsi jakieś 7 km do Rybnika i do Indeksa jedzie się stosunkowo długo.
Może właśnie większość dzieci jest całkowicie zależnych od rodziców i jak rodzic powie że za zimno, za daleko lub za drogo to rowerem nie dojadą.
Kiedyś spotkałam się z opinią mojej mamy że nie będę jeździć nigdzie w taką pogodę bo będzie musiała stać na dworze.
Powiedzmy podsumowując- chętnie bym do Stodół jeździła najlepiej na bardziej ustabilizowaną wiosnę i w wolne no ale wiadomo, zdanie rodziców tylko się liczy... Confused


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JamJestSałata




Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: wodzisław śl

PostWysłany: Nie 18:42, 17 Mar 2013    Temat postu:

Reklama na pewno pomoże, ale prędzej stworzy chwilowy "boom" na zainteresowanie końmi. Pewnie paru nowych sprowadzi, ale na stały dopływ nowych zainteresowanych bym nie liczyła. (ale to tylko punkt widzenia osoby która patrzy z boku i nie ma dzieci- wiec nie jest na bieżąco z zainteresowaniami dzieci)[/quote]

Poniekąd mozliwe ale z doświadczenia wie, że konie przylepiają się do czlowieka "jak rzep do psiego ogona" i ciężko sie od nich "uwolnić" To jest właśnie zaleta jeździectwa.
Jasne- nie wszyscy którzy zaczeliby jeździć konno potraktowaliby to jako pasję i to będą chcieli robic w życiu , ale część ( możliwe, że spora) postanowiłaby jeździć konno choćby musiała zarabiać na jazdy roznosząc ulotki.
Malowanie, pływanie, taniec czy śpiew moga się znudzić. Konie- bardzo żadko.
Dlaczego?
Na kazdej lekcji uczymy się czegoś nowego, odkrywamy że można zaprzyjaźnic sie z koniem i często do tego dązymy. Wiele osób chciałoby spędzić cale życie ( no prawie) w stajni, mieć swojego konia itp.
Coś sobie przypomniałam tak apropo:
Moja koleżanka jeździ w innej stajni ( mieszkamy w Wodzisławiu) i sa tam:
- kuc do jazdy, oprowadzania wzrostu miedzy Karino a Doris
- koń zimnokrwisty do jazdy wzrostu Benity, może ciut większy nie widziałam ich na żywo, nie byłam tam
- koń przygotowywany do jazdy
- kon sportowy właścicielki
-źrebak
Tak 2 konie do jazdy. I w tej stajence zorganizowano półkolonie.
Polegało to na tym, że zapisane dzieci na różnym poziomie umiejętności ( każdy tydzień inna grupa) przychodziły tam rano i do domu wracały w porze obiadu ( koło 14). Miały zajecia teoretyczne ( maści, budowa itp), praktyczne ( sprzątanie boksów, karmienie itp), jazdy ( tam było to dosć dziwne bo jeździły po dwie osoby) i jakieś zajęcia typu podchody. Moja koleżanka, ktora na nich była (ja wierna Indeksowi spędzłam ten czas z Kaziną) bardzo zadowolona.
Nie znam się na takich rzeczach ale może dałoby się coś takiego zorganizować... ( ja bym się zapisała gdyby rodzice....)
Wiadomo, że do organizacji obozów 24 h trzeba różne rzeczy zorganizować ale to jest kilka godzin i moze byłoby możliwe. Ci, którzy mieszkają blizej myślę, ze chętnie by się zapisali ale jak mówiłam nie znam się na prowadzeniu ośrodków jeździeckich.

A propos zauważyłam, że ludzi nie ma jak bogoda jest brzydka i idę o zakład, ze na grupowych jazdach było więcej ludzi. Czy wy nie doceniacie zimy? Nie ma robactwa, nie leje się z człowieka ( zima po galopie sie ze mnie leje nie wiem co będzie latem...) no i jest HALA! Doświadczyłam jazdy w namiocie przy minusowej temperaturze i aż się trzęsłam. Na Indeksowej hali wystarczy pokłusować żeby nie zamarznąć ( współczuje instruktorom ja bym na Waszym miejscu zamarzła )

Osobiscie myślę, ze Indeks ma dużo zalet ( i to ile!) i trzeba je "wyeksponować". Ktory inny ośrodek daje możliwośc pływania z koniem? Szukam teraz obozu i tylko 2 czy 3 na kilkadziesiat osrodków oferowały to obozom. A tak w formie jazdy to żaden! To po pierwsze

Po drugie macie dużą, nie namiotową halę z swietnym podłożem ( przeżyłam jazde w klaustrofobicznym namiocie z trocinami od których tak się kurzyło , że szkoda gadać...) co jest dużym plusem

Wybor koni. Inne osrodki nie dają tej mozliwości. Dzięki jeździe na rożnych koniach można nauczyc się jazdy na trudniejszym koniu i nie baranieje się gdy nagle dostaje sie innego. weźmy mnie np. dzięki Kazinie umiem sklonić konia do chodzenia przy bandzie, dzięki Kroenowi wyrobiłam sobie łydkę, dzięki Doris odkrylam, że koń może czasem poruszać się wolniej niż tego oczekujemy, Miłka nauczyła mnie równowagi w galopie bo żeby nie zaparkowac w innych koniach musiałam robic mnóstwo przecieć. I dzięki temu radze sobie z Miodunką. A ona tak na marginesie uczy opanowania przy spłoszeniu, i wstrzymywania konia przed przeskzodą Wesoly No i można nauczyc się "jak skłonić konia do galopu na dobra noge kiedy jest przy tym uparty jak osioł" ona i prawa noga w galopie- masakra!
No i ma to tez tą zaletę, ze jeśli lubię konia do przodu to mam Miłkę (mowie tylkoz kucyków), Miodunke i Gunię, jeśli chce wyrobic łydke to Maks, karino i Kasia czekają . Spokojny i opanowany- Kasia i Doris czekają....
Dobra kończę monolog bo nikt tego nie czyta a siostra chce "Świat małej ksieżniczki"....
A i jeszcze jedno- otwartość ośrodka, samodzielne czyszczenie , siodłanie koni..... Kolejne plusy.
Dobra KONIEC. W sumie to ja jak się rozpiszę to mogłabym teraz napisac książke na 500 stron pt"Dlaczego Indeks jest cudowny a co bym zmieniła i jak bardzo kocham Miodunkę oraz czemu Miłka mnie lubi bardziej noż Miodunka a tytuł zajmie osiem stron tratata.."


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jurek




Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 908
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie 19:06, 17 Mar 2013    Temat postu:

"...Dobra kończę monolog bo nikt tego nie czyta..." Dziękujemy za Twoje wpisy i możesz być pewna, że wielu czyta to co piszesz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JamJestSałata




Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: wodzisław śl

PostWysłany: Pon 14:45, 18 Mar 2013    Temat postu: Re: Czy Ośrodki Jedzieckie są potrzebne?

[quote="Karo_Lina"]Ja powiem czemu ja nie jeżdżę do Indeksa mimo że bardzo bym chciała.
-Jestem całkowicie zależna od moich rodziców. Mówią że za zimno, za daleko i zbyt mało czasu.
-Moi rodzice nie chcą się zgodzić bo mieszkamy we wsi jakieś 7 km do Rybnika i do Indeksa jedzie się stosunkowo długo.

Ja mieszkam w Wodzisławiu i do Indeksa jade 30-40 minut! Owszem, w mojej okolicy są stajnie. Tylko albo instruktorzy maja 16 lat i jeździsz bez toczka na za dużym koniu, albo brak hali, za mało koni, zła opinia, albo ogólnie nie to co Indeks. Tu instruktorzy wiedza co robią, jest hala, dużo koni dzięki czemu nie chodza po 5 razy dziennie, tereny, woda, parcur ( może w tym roku skorzystam z niego zgodnie z przeznaczeniem?) ujeżdżalnie....
Za zimno? Nie taka zima straszna... Ja mojego tatę wyganiam do plazy, focusa, innych sklepow, babci ( mieszka blisko) choć w moim przypadku dlatego, ze on mi zwyczajnie przynosi pecha! Ile razy pojawi się na hali tyle razy koń zaczyna mnie nie słychac a jak wyjdzie to kucyk skapnie sie , ze ktos na nim siedzi niezależnie czy stanowczo mu coś nakarzę czy sam z siebie. Oczywiscie jak go nie ma to też jestem "sprawdzana" ale to jak Miodunka sprawdza mam juz zakodowane.
No i możesz sie zachartowac, nie ma robactwa (jeździłam -nie w Indeksie- na klaczy, ktora zamiast ogonem odganiała robactwo nogami. Ja, na 3 w życiu lekcji na wierzgającym koniu= jak ja sie trzymam w siodle?) w Indeksie się z tym nie spotkałam ale jak jakiś koń wyjątkowo nie trawi robaków... poza tym upał jest jeszcze gorszy. Na koniu się rozgrzewasz a słońce rozgrzewa cię dodatkowo a konie tez nie marzą o bieganiu w upale...

I dzieki jeździe w dużym ośrodku w grupie nauczyłam sie że każdy ma jazdy lepsze i gorsze.
A takiego uporu "będe jeździć na tym koniu aż będzie chodził tak jak będę chciała" nauczyłam sie od pewnej Oli ( dużo razy jeździła na Maksie, ostatnio wzięła Miłke na oklep). Zawsze się dziwiłam czemu bierze Maksa bez przerwy skoro inne konie lepiej jej słuchają. Zobaczyłam to później kiedy tak dobrze jej na nim szło....
Teraz mnie ciągnie do spróbowania ile jestem warta na Guni ( miałam na niej bardzo różne jazdy...) ale z drugiej strony chcę wbic do głowy Miodkowi co to jest ustepowanie od łydki. W dużych ośrodkach uczymy się nie tylko od instróktorów ale i od koni i siebie nawzajem. np. Doris jest w stanie bardzo dużo nauczyc bo owszem spokojna, posłuszna ale nie wyrywa się do przodu. znaczy można się zapoznac z faktem, że koń nie zawsze śpieszy się do przodu. A Miłka tez mnie czegoś waznego nauczyła.
Spadłam kiedyś z Miodunki dwa razy na jednej jeździe , bo sie 4 razy spłoszyła na domiar złego w galopie i jeszcze przyśpieszyla ( a nie należe do osób którym ledwo galop wystarczy i wole szybsze tempo, więc już było dość szybko ale nie niebezpiecznie, po prostu pozwoliłam jej "wyprostowac nogi") oraz skręciła dosc gwałtownie i tu moja duża równowaga na nic się zdała. Cóż leciło sie calkiem fajnie. Gorzej z lądowaniem .
Na raz następny wzięłam Miodunke ale nie czułam się na niej pewnie i w galopie byłam bardziej przerażona niz gdy galopowałam pierwszy raz ( w sumie przy pierwszym galopie się nie bałam...) . To było okropne. Zniknęła gdzieś ta niesamowita przyjemnośc z jazdy na niej. Gdy tylko przyśpieszała( bo to był naprawdę wolny galop) wstrzymywałam ją. Okropnie sie czułam z tym strachem. Strachem przed galopem a przecież tak lubiłam na niej ( i innych koniach) galopować. Na pomoc przyszła Miłeczka. Okazalo się, że jest spokojniejsza i mniej płochliwa ( nie spłoszyła się ani razu) więc pozwoliłam jej na galop w jej tempie a wszyscy wiemy jakie jest jej tempo. No więc trzeba było robić przecięcia zeby w kims nie zaparkować. I tak odzyskałam przyjemnosć z galopu i rownowagę ( no ona nie zniknęła ale mogłam się o tym przekonać xD) i teraz czuję się lepiej na straszku ( Miodku) . RADA: kto spadł przy szybkim tempie niech bierze Miłkę ( o ile nie ma 180 cm wzrostu Laughing )
Nie wiem czy już to pisałam jeśli tak to sorry. ( zaczyna się moj monolog... Jezyk )
W kazdym razie każdy koń ( przynajmniej kucyk, koni nie znam, choć zaczynam je rozrożniać Wesoly szczególnie Burbona, Aramisa i Gerdę ) moze czegoś nauczyć. I stajenny płochliwiec też. Im wiecej mi galopów zafunduje przez "wilka" tym bardziej umiem sie opanować i ja zatrzymać. Jestem osobą ktora za dużo sobie wyobraża. To jeden z powodow moich monologow. Wyobraziałm sobie na przykład jak wygrywam wyscigi kucyków na kim wiadomo.... Ale chodzi mi o to, że wszystkie moje "pomysły" na reklame, przyciągnięcie klientów tworza się pod moim "sufitem" ( szczegól, ze mam móżg wielkości orzecha włoskiego.. Zabawa ) i ja tak sobie wyobrażam jak by to wygladało, że potem stwierdzam "Nie jestem az taka głupia. Moze orzech włoski rozciagnął się do jajka?" i pisze to tutaj albo " Jestem taką idiotką, ze zajęłabym 2 miejsce w konkursie idiotyzmu bo nie umiałabym zajać 1. " ( tu pukam sie w czoło )" Pusto! Dobra poczytam zanim moja psychika jeszcze mocniej ucierpi..." i wtedy robię to o czym pomyślę i po paru minutach mam inna fantazje ( Miodunka mnie przeraża. Śniło mi się, że skoczyłam na niej potęge skoku! ) i albo powtarza się ten sam scenriusz albo stwierdzam "Kibel mnie wzywa z oddali" albo śpiewam "Ode do radosci" bądź specjalna piosenke ktora wymyśliłam z kolezanka ze szkoły i kiedyś ja napiszę. A tak w ogole : czy Czekan, Huragan i Hebe są w ogóle w Indeksie? Bo Czekan może został sprzedany ale gdzie się podział Huragan? Nie był chyba na sprzedaż? Nie widziałam go dawno... To samo Hebe z tym, ze była na sprzedaż. Nie widziałam jej od 1 licytacji....I jeszcze jedno: Czy na Karo sie jeździ? Choc to duzy koń i nie moge na nim jeździc to jestem ciekawa....
Oglądal; ktoś pogode na czwartek? Rok temu na pierwszy dzien wiosny poszliśmy na piaszczysta ujeżdżalnię ( rocznica mojego 1 galopu)
Kończe mój monolog. Kto uwierzy, że na wypracowaniu zmieściłam sie na naprawde małych kartkach w przeciwieństwie do moich kolezankek?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JamJestSałata




Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: wodzisław śl

PostWysłany: Śro 18:43, 20 Mar 2013    Temat postu:

Bójcie sie ludzie bo JamJestSałata rozpoczyna kolejny monolog....
powiało grozą....
Jak człowiekowi każą iśc spać to przypływ natchnienia normalnie. I wczoraj miałam taki, że musiałam na kartce pisac, zeby nie zapomnieć xD
Pocieszę Was że musze się śpieszyć wiec napisze krótko:
Wielu ludzi uważa jeździectwo za niebezpieczne, drogie czy nie wie o możliwości uparwiania tego sportu.
Nie wiem ale trzeba się ludziom pokazać.... Ja de facto zaczęłam jeździć w Rogowie a tam ani porządnego instruktora a konie słabo wyszkolone, jazda bez toczka, miałam galopowac na 4 w życiu lekcji ale młody koń ( no po prostu idealny dla początkujacego) strzelił barana, że cudem nie spadłam. Refleks i tyle. Bo gdybym nie zdążyła chwycć się siodła i podciagnąć to spadłabym z konia co najmniej takiego jak Gerda . Moja mama uważa, że nie był wysoki ale wiadomo, że dla mnie wysoka jest Benita i Oscar....
I ten osrodek znalazłam. A Indeksa tata szukał ze 2 mies.
Dlaczego. No wiadomo oni maja ten park z sarnami, strusiami i lamami i bywałam tam tez przed rozpoczęciem kariery. Musze kończyc myśl ale wkrótce dopisze o co mi chodzi...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stive077




Dołączył: 27 Wrz 2010
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:47, 21 Mar 2013    Temat postu:

Cytat:
A tak w ogole : czy Czekan, Huragan i Hebe są w ogóle w Indeksie? Bo Czekan może został sprzedany ale gdzie się podział Huragan? Nie był chyba na sprzedaż? Nie widziałam go dawno... To samo Hebe z tym, ze była na sprzedaż. Nie widziałam jej od 1 licytacji....I jeszcze jedno: Czy na Karo sie jeździ? Choc to duzy koń i nie moge na nim jeździc to jestem ciekawa....

Czekan, Huragan i Hebe zostały sprzedane, niestety nie wiem gdzie trafiły, doczytałam się tylko że Czekana kupiła jakaś fundacja
Karo chodzi na jazdy Wesoly przynajmniej chodził bo jeszcze zimą na nim jeździłam

A tak bardziej z tematem wątku:
wydaje mi się że dobrym pomysłem - już tutaj wspominanym - były by np. półkolonie zwłaszcza zimą gdy chętnych na jazdy jest mniej. Nie znam się na organizacji takich rzeczy ale sądzę że jest to możliwe do zrobienia Wesoly
Poza tym sądzę że warto zaktualizować stronę internetową i osobiście uważam że dobrze by było wprowadzić małą zmianę na niej - zamiast jazda w zastępie to w jazda w grupie. Kto jeździ ten wie że zastępy zdarzają sie raczej rzadko a osobiście mnie odstrasza ta informacja...

Na pewno dużym plusem jest cena - przeglądałam już chyba dziesiątki ofert różnych ośrodków jeździeckich, klubów i innym stajni, mało gdzie jest możliwość jazdy za 25zł (cena karnetowa) nie wspominając już o braku hali...
Oczywiście minusów znalazło by się jeszcze trochę a plusów jeszcze dużo, dużo więcej ale na razie nie będę się rozpisywać Mruga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
konisiowa




Dołączył: 08 Wrz 2011
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:54, 21 Mar 2013    Temat postu:

Całkowicie zgadzam się z Stive077 ! Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ceranka




Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wilcza

PostWysłany: Wto 14:36, 26 Mar 2013    Temat postu:

tak półkolonie to dobry pomysł! sama w tym roku szukałam dla córki takiej oferty na ferie zimowe. Znalazłam w Zbrosławicach. Niestety ze względu na odległość (w jedną stronę ponad 40 km) nie skorzystałam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
chybasobiejajarobicie




Dołączył: 27 Mar 2013
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:36, 27 Mar 2013    Temat postu:

Chyba jednak Ośrodki Jeździeckie nie są potrzebne...
korona. net. pl/ index.php?show=100&id=SO011668


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stive077




Dołączył: 27 Wrz 2010
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:36, 28 Mar 2013    Temat postu:

nie chce mi się wierzyć

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JamJestSałata




Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: wodzisław śl

PostWysłany: Pią 14:29, 29 Mar 2013    Temat postu:

Jest aż TAK źle?
To niemożliwe! Niech mi ktoś powie, ze to nieprawwda!
Przecież to... No kurcze to po prostu nie może być prawda!
Nie,nie nie!
Czy naprawde nie ma już innego wyjścia?
No przeciez już wiecej osób na jazdy przychodziło!
Jaki to ma sens:
Jest osrodek gdzie konie chodzą po 4 - 5 razy dziennie, jest mało koni, konie ogromne, hali brak albo miniaturowa i sie trzyma
A porządny ośrodek, z dużą ilością koni, halą, dobrymi instruktorami, gdzie dba się o konie .....
Jeszcze niedawno jechałam do Indeksa i myślałam, że będe tam jeździć całe dzieciństwo jak nie dłużej a tu co?
Jeszcze niedawno stałam z Kazina na trawce i czyściłam Tośkę! A teraz ani Tosi nie ma ani Kaziny i niewiadomo co będzie z ośrodkiem i resztą koni....
Pani Asiu, panie Jurku nie wiem jaka jest Wasza obecna sytuacja ( wiem tyle, ze nieciekawa...), ale nie mozna się poddawać! No po prostu "cos" musi się dać zrobić!
Dla mnie Indeks jest miejscem w którym zapominam o kłopotach jakich kolwiek i cieszę się z jazd i możliwosci bycia z końmi. Moi rodzice tego nie rozumieją... Wiec jestem w ośrodku raz na tydzień i moje życie jest od koni do koni z przerwami na wycieczki, świeta czy inne rzeczy ktorych nie robi się codziennie. Gdyby nie Indeks godzinami siedziałabym bez sensu przed komputerem....
I myslę, że nie jestem jedyna!
Zrobi się cieplej i chętnych na jazdy będzie wiecej....
Wchodzę do stajni przed jazdą i czuje , że jestem tam gdzie być powinnam, gdzie moje miejsce.....
Myślę, że każdy ośrodek musi przejsć przez coś takiego....
I czuję, że może być lepiej. Ja to po prostu wiem! Tylko trzeba "jakos" przetrwać......


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Ośrodek Jeździecki INDEKS w Rybniku Stodołach Strona Główna -> Konie i rumaki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group, modified by MAR
Inheritance free theme by spleen & Programosy

Regulamin